Szkoły w Londynie (Wimbledon i okolice) oraz wiadomości ogólne

Szkola Podstawowa – PRIMARY SCHOOL – w Londynie (skupiamy sie oczywiscie na Wimbledonie):

INFORMACJE OGÓLNE
Dzieci idą do szkoły w wieku 4 lat tzn. jeśli 4 lata dziecko ukończyło do końca sierpnia danego roku (np. w 2013 r. od września do szkoły szły dzieci urodzone od 1 września 2008 do 31 sierpnia 2009 r.; w 2014 r. do szkoły od września szły dzieci urodzone od 1 września 2009 r. do 31 sierpnia 2010 r. itd.).

Rok szkolny składa się z 3 semestrów: Autumn (jesienny) Term, Spring (wiosenny) Term, Summer (letni) Term.

W każdym semestrze jest tydzień przerwy tzw. Half term break.  W roku 2015/2016 rozkładają się one następująco (w każdej szkole takie same terminy):
– 26 – 30 października 2015
– 15 – 19 lutego 2016
– 30 maja – 3 czerwieca 2016.

Przerwy świąteczne (terminy mogą nieznacznie różnić się – ustalenia dyrekcji szkoły):
– 21 grudnia 2015 – 4 stycznia 2016 – przerwa Bożonarodzeniowa
– 25 marca – 10 kwietnia 2016 – przerwa Wielkanocna.
*

Rok szkolny trwa od ok 1 września do ok połowy lipca. Dokładne daty ustala indywidualnie dyrekcja szkoły. Np. w 2015 r. nasza szkoła rozpoczynała 7 września, a zakończenia planowane jest na czwartek 21 lipca.

Zajęcia w szkole zaczynają się o godz. 9:00 i kończą ok godz. 15:00.
(W szkole trzeba byc najpozniej o 8:50 – po tej godzinie brama jest zamykana i mozna wejsc tylko przez recepcje szkoly, co juz traktowane jest jak spoznienie; brama szkoly otwarta jest od 8:30). Tak mniej wiecej funcjonuje to we wszystkich szkołach.
*
Szkoła Podstawowa (Primary School) zaczyna się od tzw. RECEPTION, czyli po polsku Zerówki.
_
Primary School składa się z następujących klas: Reception, Year 1, Year 2, Year 3, Year 4, Year 5, Year 6. Nastęnie idzie się do Secondary School.

Numery klas: klasy nazywane sa od nazwiska nauczyciela, np. 1 k (nauczyciel: Ms Molly King), 2 M (nauczyciel: Mr Peter McJones) itd.
*
REJONALIZACJA
W UK bardzo ważne jest to co po polsku nazywamy rejonalizacją, czyli do szkoły dostaną się w pierwszej kolejnosci dzieci, które mieszkają najbliżej. Do szkół katolickich na pierwszym miejscu są jednak referencje od proboszcza parafii (jeżeli przeprowadzacie się dopiero z Polski to oczywiście może być parafia z Polski). Ksiądz odpowiada np. takie  pytania: ile lat dana rodzina chodzi do kościoła?, ile lat dziecko chodzi do kościoła? jak często chodzą na niedzielną mszę św.? czy co tydzień? Ksiádz musi sie podpisac i postawic pieczec parafii. Jezeli jest malo czasu na dostarczenie dokumentu z Polski, to szkola moze zgodzic sie na przeslanie skanu dokumentu, a oryginal mozna doniesc pozniej.
_
Mam się udało zdobyć miejse w katolickiej szkole, gdyż kolejni kandydaci na to jedno miejsce nie mieli dobrych referencji od księdza.
_
Wnioski o przyjęcie do szkoły można pobrać z recepcji szkoły lub poprosić o przesłanie mejlem. Oczywiście trzeba odwiedzić daną szkołę (można najpierw napisać maila z pytaniem kiedy możemy przyjść); jeżeli byliśmy umówieni, to dyrekcja oprowadzi nas po szkole, pokaże sale, stołówkę, salę gimnastyczną, opowie jak funkcjonuje szkoła. Możemy wtedy zadać nurtujące nas pytania.

*

DOBRE SZKOLY NA WIMBLEDONIE
Liste wszystkich szkól podstawowych (Primary) i pozostalych polozonych w Merton (dzielnica obejmujaca:Wimbledon, Morden i Mitcham) mozna znalezc na stonie Merton Council:
http://www.merton.gov.uk/learning/schools/schoolsdirectory/primaryschools.htmMerton Council

Szkoly podstawowe (Primary Schools) podzielone są na Community (państwowe), Church of England (anglikańskie) i Catholic (katolickie). Na stronie Merton Council sa linki do szkol i do rankingu OFSTED, a nawet mapa z lokalizacją szkól.  W szkolach katolickich ucza swieckie osoby, ale jest religia. Najczesciej przychodzi ksiadz i to on prowadzi zajecia z religii. Na poczatku zajec i na koncu dzieci wspolnie odmawiaja modlitwe.

Podstawowym kryternium, który bierze sie w UK przy wyborze szkoly jest jest ocena w rankinku OFSTED. Jak nie mieszkasz przy dobrej szkole to … trzeba sie przeprowadzic :-) Naprawde, tak ludzie tu robia, planujac edukacje dziecka.

Co to jest OFSTED? Office for Standards in Education, Children’s Services and Skills, czyli urząd zajmujący się kontrolą instytucji oświatowych w Wielkiej Brytanii).

Ofsted [logo]
_
Wiecej informacji mozna przeczytac np. na stronach podanych nizej:
https://www.gov.uk/government/organisations/ofsted
https://en.wikipedia.org/wiki/Ofsted


*
LISTA POLECANYCH SZKÓL NA WIMBLEDONIE:

1. Bishop Gilpin C of E Primary School
(C of E, czyli Church of England, czyli anglikanska)
Lake Road, London, Wimbledon, SW19 7E
www.bishopgilpin.org
OFSTED: Outstanding (wybitna)
Bishops Gilpin PrimaryBishops Gilpin Primary

2. Dundonald Primary School (panstwowa)
Dundonald Road, London, Wimbledon, SW19 3QH
www.dundonald.merton.sch.uk
OFSTED: Outstanding (wybitna)
Dundonald Primary School

3. St Mary’s Catholic Primary School
Russell Road, Wimbledon, London, SW19 1QL
www.st-marys.merton.sch.uk
OFSTED: Outstanding (wybitna)

Przeprowadzka do Londynu

 

Załóżmy, że Twój mąż dostał ofertę pracy w Londynie. Właśnie się ZDECYDOWALIŚCIE – jedziecie! No, ale co dalej? Macie dziecko (dwoje, troje…), co z przedszkolem, szkołą? Gdzie będziecie mieszkać? Co ze sobą zabrać, a czego nie?

Jeżeli jesteś w podobnej sytuacji, lub może tylko szukasz informacji o Londynie i organizacji życia gdy się ma dzieci, to jest blog dla Ciebie. Zapraszam :-)

*
A jak to wyglądało u nas?

Mąż dostał ofertę pracy od ok. połowy sierpnia 2013 roku (do pracy polecił go znajomy Polak, ale i tak nie obyło się bez rozmów kwalifikacyjnych – 3! – na szczęście przez telefon lub skype). Zdecydowaliśmy, że pojedzie najpierw sam, znajdzie mieszkanie, obejrzy wybrane przez nas szkoły w wybranej przez nas okolicy a po ok. miesiącu my dołączymy do niego. Na zdecydownie się gdzie będziemy mieszkać i do jakiej szkoły będą chodzić dzieci mieliśmy 3 miesiące.

Mieliśmy wtedy tylko dwóch dobrych znajomych w Londynie i to właśnie ich zadręczaliśmy pytaniami, gdzie mieszkać (czyli jak prezentuje się okolica, w której oni mieszkają),  jak wygląda sprawa szkół, mieszkań, wydatków itp.  Jedni mieszkali w bardzo industrialnej nowoczenej dzielnicy w bloku (raczej apartamentowcu z dwoma łazienkami, portierem itp.), więc ich lokalizacja nie pasowała nam do naszych (moich:-) marzeń o mieszkaniu w domku z ogródniem (po wielu latach mieszkania w Polsce w bloku brrrr….). Drudzy znajomi już lepiej byli usytułowani – w Morden – niedroga dzielnica z domkami z ogródkami, trochę daleko od Centrum i trochę uciążliwy dojazd do pracy, no ale postanowiliśmy zbadać dokładniej tę lokalizację. Oczywiście to jeszcze w Polsce.

Nie da się polecieć do Londynu i w ciągu miesiąca przejżeć/zwiedzić wszystkich dzielnic – zwłaszcza jak się pracuje – i wybrać tą, która Ci się podoba, mieszkańcy są w porządku i jest wszystko co trzeba dla rodziny z dziećmi. Londyn jest naprawdę ogromny. Trzeba mieć 2-3 polecone lokalizacje i na nich się skupić.

Znajomi z Morden polecili nam szkołę, do której chodziła ich córka. Ursuline High School – Katolicka szkoła dla dziewcząt w wieku 11-18 lat. Bezpłatna.  www.ursulinehigh.merton.sch.uk
_


_
Okazało się jednak, że zarówno szkoła podstawowa (Primary School) należąca do tej placówki, jak i przedszkole (Nursery):
www.ursuline-prep.merton.sch.uk
_
Ursuline Prep


…są płatne (stąd w nazwie szkoły Preparatory, wskazująca na prywatność szkoły) :-((((

Opłaty?   £3200 za semestr, czyli £9600 za rok (bo w angielskich szkołach są 3 semestry). Trochę się załamaliśmy, bo mieliśmy poleconą szkolę, z krórej rodzice i dziecko tam chodzące byli bardzo zadowoleni, przeczytaliśmy dużo o tej szkole, o zajęciach dodatkowych i wszystko nam bardzo odpowiadało a tu nagle trafiamy na zakładkę z opłatami (fee schedule).

Więc zaczeliśmy szukać w tej okolicy dobrych szkół podstawowych (bezpłatych) – już sami przez internet. Chcieliśmy żeby to była najlepiej szkoła katolicka (mają najlepsze wyniki i podstawę kuturowo-religijną nam bliską)  wysoko oceniana w rankingach. Czyli szukaliśmy RC Primary School (RC czyli Roman Catholic).
Szkół katolickich z dobrymi ocenami znaleźliśmy kilka – na Wimledonie, w Morden i na Mitcham.
*
Wimbledon jest dość drogi, ale spokojny, ma dużo parków, ale też ma przyjemne centrum z kawiarniami i sklepami i z Wimbledon Village z dużą ilością kawiarenek, restauracji i pubów; Morden jest tańszy też spokojny, taka sypialnia, są też parki, sporo mieszkań socjalnych;  Mitcham należy omijać, zwłaszcza jak się ma dzieci (ta część Londynu ma najgorszą opinię w mieście i zdecydowanie nie jest tam bezpiecznie).
*
Wimbledon, Morden i Mitcham leżą w dzielnicy Londynu, która nazywa się Borough MERTON (Borough można przetłumaczyć jako dzielnica). Na stonie Merton Council:
http://www.merton.gov.uk/learning/schools/schoolsdirectory/primaryschools.htmMerton Council

można znaleźć listę wszystkich szkół.  Podstawowe (Primary) podzielone są na Community (państwowe), Church od England (anglikańskie) i Catholic (katolickie). Jest tam nawet mapa z lokalizacją szkoły i link do rankingu OFSTED!
_
Ofsted [logo]
_

No ale były już wakacje (rok szkolny trwa od około 1 września do połowy lipca – więcej w artylule pt.: szkoła w Londynie) szkoły były zamknięte, więc nie dało się skontaktować z dyrekcją w sprawie obejrzenia szkoły i zapisu – nawet nie wiedzieliśmy czy są wolne miejsca. Mąż już na miejscu obejrzał szkoły i sprawdził co jest w okolicy i następnie zostały 2 szkoły do których napisał meila z pytaniem o miejsce w szkole. Odpowiedź uzyskał dopiero na początku września. W międzyczasie wynajął mieszkanie blisko jednej ze szkół, więc mieliśmy duży atut, że mieszkamy blisko. Okazało się że jest 1 miejsce dla starszego dziecka, ale pod warunkiem, jak będziemy mieli bardzo dobre referecje od proboszcza naszej parafii. No i udało. Młodsze dziecko też dostało miejsce w szkolnym przedszkolu… aaaaaaaaa taaaaaaaaaak:-) Przy szkołach zwykle uruchomione jest przedszkole, do których dziecko może chodzić codziennie za dramo, ale tylko na 3 godz. Są dwie tury: poranna (9:00-12:00) i popołudniowa (12:30-15:30).  Dostanie się do przedszkola nie gwarantuje jednak dostania się do szkoły. Koleżanki syn nie dostał się do szkoły, bo mieszkali za daleko.

Dzieci zaczęły naukę od października. Przewoźnik przywiózł paczki tuż przed naszym przyjazdem. A ja z dziećmi doleciałam samolotem do Luton gdzie czekał na nas mąż i ok. trzygodzinna podróż autokarem i metrem do nowego domu.

*
Wszystko się udało. Mieszkamy na Wimbledonie w Londynie już 2 lata :-)

Przeprowadzka do Londynu cd.

  1. Najpierw zdecydujcie, co ze sobą zabieracie. Mieszkanie/dom, który wynajmiecie, może być nieumeblowane (lodówka i pralka prawdopodobnie będą) częściowo umeblowane lub całkowicie umeblowane.  Meble, które zobaczycie w mieszkaniu mogą być jednak w tak kiepskim stanie lub tak brzydkie, że wolelibyście żeby ich tam nie było.  Macie ograniczony czas na znalezienie mieszkania, decyzje trzeba podejmować szybko, bo oferty znikają czasem w ciągu kilku godzin. Czasem warto zdecydować się na mieszkanie bez mebli i wtedy radzę zabrać  z Polski jak najwięcej.
    *
    Ceny mebli w Londynie są sporo wyższe niż w Polsce. Na przykład IKEI ceny są wyższe nawet o 50% (np. KNOPPARP, Two-seat sofa, grey w Polsce kosztuje 299 PLN, a w Londynie 79£, czyli po przeliczeniu 443 PLN). I jeszcze dochodzi usługa transportowa nawet ok 30£ i oczywiście zależy od ilości kupionych towarów (przy zakupie samemu w sklepie transport jest tego samego dnia lub następnego; przy zamówieniu on-line na dostawę trzeba czekać od tygodnia do miesiąca).

    Link do IKEI  w Croydon:  http://www.ikea.com/gb/en/store/croydon
    W Londynie są tylko 4 sklepy IKEI: w Croydon, w Tottenham (Edmonton), w Lakeside, w Wembley.
    *
    Nam się tak zdarzyło, że mąż miał ok. 2 tygodnie na znalezienie mieszkania. W tym czasie mieszkał u kolegi. Był sierpień i bardzo mało ofert do wyboru (agencja twierdziła, że to dlatego, że właściciele są na wakacjach). Mieliśmy w końcu dwa mieszkania do obejrzenia, oba o 200 funtów  przekraczające nasze założenia (chlieliśmy płacić czynsz maksymalnie 1200 funtów miesięcznie, ale jedyne najtańsze oferty były za 1400 funtów). Jedno z mieszkań było umeblowane w 3/4, ale meble były stare i obrzydliwe. No i nie miało wymarzonego ogródka.  Drugie miało tylko meble kuchenne, pralkę z grzybem, suszarkę do ubrań  i mocno zużyte łóżko dwuosobowe. Mieszkanie było jednak świeżo odmalowane i z ogródkiem. Więc zdecydowaliśmy się na to drugie. Mimo, że wzieliśmy sporo mebli z Polski, to umeblowanie porządne całego mieszkania (dwie sypialnie i jadalnia połączona z kuchnią) zajęło nam prawie 2 lata (ze względu na koszty).
    |
    O tym jak i gdzie szukać mieszkań napiszę niedługo.

    *

  2. Warto zabrać (a nawet dokupić przed przeprowadzką):
    • meble (stół, krzesła, biurka, szafy, komody, łóżka, sofy, kojce dla dzieci, łóżeczka)
    • naczynia (talerze, szklanki)
    • sztućce
    • garnki, patelnie itp.
    • dywany, wycieraczki itp.
    • wszelkie AGD do kuchni
    • przejściówki angielsko-polskie do kontaktów (można np. kupić na Allegro.pl)
    • telewizor, wieża
    • odkurzacz
    • ubrania, ubranka dla dziecka
    • i wszytko inne, czego o na codzień używacie
    • acha, warto mieć przepływowy dzbanek z filtrem do wody pitne (np. dafi.pl); wodę w Londynie można pić prosto z kranu, jednak
      astra-unimax najlepiej najpierw ją przefiltrować (woda jest bardzo twarda, zarówno mi jak i niektórym znajomym pojawił się kamień na zębach).

      Prawda jest taka, że czego nie wziełam, to żałuję że tego nie wziełam. W transporcie NIC nam się nie zniszczyło ani nie stłukło. Za transport  z Warszawy do Londynu w 2003 r. zapłaciliśmy ok. 2000 PLN. Samochód załadowany był do połowy. Teraz za 1 paczkę do 20 kg płacę ok 20£, dlatego naprawdę, trzeba wziąć jak najwięcej za pierwszym razem.

      *
      Decyzja co ze sobą zabieracie łączy się z kontaktem z firmami ogranizującymi przeprowadzki. Trzeba jak najszybciej poszukać w internecie, wybrać kilka i poprosić o wycenę. Trzeba podać ilość mebli i paczek wraz z wymiarami. Jak najszybciej ustalić termin przeprowadzki. Potwierdzić oficjalnie usługę transportową i wpłacić zaliczkę.
      *
      Usługę transportową Warszawa-Londyn zamawiałam przez stronę: http://www.kurier-euro.pl/

      Kontakt z firmą był bardzo dobry, szybkie i konkretne odpowiedzi. Dzięki nim mam teraz sprawdzonego kuriera zajmującego się przeprowadzkami, Pana G. – Pozdrawiam :-) Jakby ktoś potrzebował kontakt, proszę o mejla. Bezpośredni kontakt z przewoźnikiem sporo obniża koszt przewozu.

      *

  3. Zamówić do pakowania:

    • folię bąbelkową
    • taśmę pakową
    • pudła kartonowe (nowe bądź używane można znaleźć np. na Allegro.pl; innym miejscem pozyskania pudeł są sklepy np. obuwniczy, spożywczy itp. – oni i tak wyrzucają kartony, więc chętnie się ich pozbędą); standardowe wymiary to 40×40 lub 40x60cm
    • folię pakową (do owijania pudeł) – są dostępne różne kolory- w celu wyróżnienia twoich paczek – zwykle nie tylko twoje paczki jadą samochodem
    • przydadzą się też naklejki „SZKŁO” też do zamówienia na Allegro.pl w różnych ilościach (ja zamówiłam 100 szt. i to trochę było mało).
      *
  4. No i pakować. Ciężka i żmudna robota 😉 Spakownie 45 m  mieszkania zajęło mi (1 osobie) tydzień i na koniec zabrakło mi pudeł, taśmy i folii. Także trzeba mnieć trochę więcej w zapasie niż się wydaje, że wystarczy.  Ja nawet jeszcze pakowałam jak 2 Panów pomagało już znosić paczki do samochodu…no ale zdążyłam :-) Właściwie to nawet okazało się, że u tego przewoźnika to nie musiałam tak dokładnie owijać folią i taśmą sklejać. On jedzie bezpośrednio pod wskazany adres, ustawia tak, że nic się nie przesuwa itd. Ale lepiej dopytać, czy tylko nasze paczki będą przewożone, bo jeśli nie tylko, to lepiej porządnie zapakować.