Sklepy spożywcze w Londynie – Wimbledon

Na Wimbledonie mam trzy główne sklepy, w których na co dzień robię zakupy:

1. Morrisons (spory supermarket w centrum Wimbledonu)Logo Stage - logo gallery for logo lovers
adres: 51 The Broadway, Wimbledon, SW19 1QB
otwarte: PON-SOB 6:00-23:00, ND 11:00-17:00
http://your.morrisons.com/Store-finder/Store-Details/?type=qs&value=sw19&recordid=411


2. Tesco Metro (supermarket w centrum Wimbledonu,
przy stacjiTesco Metro - Logopedia, the logo and branding site metra District Line)
adres: Old Town Hall, The Broadway, Wimbledon, London, Greater London, SW19 8YA
otwarte: PON-SOB 7:00-22:00, ND 11:00-17:00
http://www.tesco.com/store-locator/uk/?bID=3389


3. Sainsbury’s (Sainsbury'sduży supermarket, na uboczu Wimbledonu, właściwie to na Colliers Wood)
adres: 1 Merton High Street, LONDON, SW19 1DD
otwarte: PON-PT 7:00-23:00, SOB 7:00-22:00, ND 11:00-17:00
http://stores.sainsburys.co.uk/detail.html#0566

 

 

 

MORRISONS
wpis z serii cdnastąpił dn. 9.11.2015:

W Morrisonie jest duży wybór świeżych i dobrej jakości owoców, warzyw, mięs. Bardzo dobrej jakości są produkty marki Morrisons – są najczęściej najtańsze i mają bardzo prostą szatę graficzną. Z tych wypróbowanych polecam: tuńczyka w puszce 170g – 57p, pomidory krojone w puszce 35p, pieluszki rozm.5 szt. 20 – £1.41, węliny np. salami 120g- £1, kakao ciemne 250g – £1.90, ketchup 470g – 78p (pyszny! i bez zbędnych składników), papier toaletowy  6 szt. – £2, chusteczki w pudełku 226 szt. – 65p.
Lista wszystkich produktów marki Morrisons jest tutaj:
https://groceries.morrisons.com/webshop/getCategories.do?tags=108397

W Morrisonie jednak często zaskakują mnie niespodzianki typu: nie ma marchwi :-), nie ma papieru toaletowego, nie ma ryb :-) (dzisiaj tak było – a w planach ryba po grecku hehe), więc trzeba być elatycznym, jeśli chodzi o zakupy i umieć się dostosować do tego co jest 😉
IMG_4272 IMG_4271
Drugą – tą dobrą – stroną niespodzianek są promocje – obniżki cen mięsa, pierożków włoskich, serów itp. Są to produkty pełnowartościowe, z normalną datą trwałości, więc warto zmienić plany zakupowe i np. coś zamorozić na później. Bardzo często większą ilość można kupić taniej tzn. np. za 3 opakowania karkówki po 6 porcji zapłacimy £10 (jedno opakowanie to koszt £4). Najciekawszą promocją była dla mnie w tamtym roku oferta „kup 1 a drugą otrzymasz za darmo!” – były to oferty na jabłka, gruszki, śliwki, ziemniaki itp.

A trzecia strona to pieczywo – nigdy nie wiesz czy będą bułki, które chcesz kupić 😉 Dzisiaj w całym sklepie czuć było, że bułki ciut za długo siedziały w piecu 😉 A i tak wystawili je na sprzedaż. Czasem rogaliki są białe jak papier a i tak leżą i czekają na klienta. Ogólnie godz. 9 rano, o której najczęściej robię zakupy, to chyba dla pracowników sklepu zbyt wczesna godzina, by funkcjonować w pełni sił 😉 I nikt nikomu nie robi tu wyrzutów, trudno, stało się – praca bez stresu jednym słowem.
IMG_4274 IMG_4273

Dobrze jest sobie wyrobić kartę Morrisona Match and More:
https://www.morrisons.com/matchandmore/?clkInTab=MatchMore
Match & More card

Co najmniej raz na miesiąc dostaję dzięki niej kupony na £5 :-) To jest zawsze bardzo miła niespodzianka i dobrze działająca marketingowo (najczęściej idę na zakupy do Morrisona, właśnie po to by zbierać te punkty – spryciarze).
*

Poniżej kilka dzisiejszych (5/11/2015) zdjęć ze sklepu:

IMG_4164

IMG_4143   IMG_4145 IMG_4146 mięso mielone IMG_4148 IMG_4149 IMG_4150 IMG_4151 IMG_4156 IMG_4157 IMG_4158 IMG_4159 IMG_4162 IMG_4163

cdn.

Koszty życia w Londynie – Wimbledon

Wimbledon  nie jest tanim miejscem do mieszkania. Poniżej przestawiam comiesięczne wydatki czteroosobowej rodziny:
– £1450 wynajem niewielkiego mieszkania z dwoma sypialniami, z jadalnią połączoną z aneksem kuchennym, z 1 łazienką i z ogródkiem na spokojej cichej ulicy (na Wimbledonie można taniej znaleźć mieszkania, ale tylko przy dużych głośnych ulicach, najczęściej jednak podobne mieszkania tylko bardziej przestronne są droższe i zaczynają się od £1600)
– £124 podatek do Coucilu
– średnio £35 prąd
– średnio £60 na gaz
– średnio £34 na wodę
– ok £ 100 dwa telefony i internet
– £12,12 abonament TV
– średnio £500 na jedzenie w domu
– średnio £100 na jedzenie w pracy (nie ma możliwości wzięcia z domu bo nie ma gdzie podgrzać)
– ok £50 na jedzenie z rodziną na mieście (np. 2 porcje fish and chips, czyli ryby z frytkami to £17 – porcje są tak duże, że starcza na 4 osoby – z baru FISH AND CHIPS na Merton Road)
– ok £100 na ubrania/buty
– ok £160 na bilety na metro/autobus/tramwaj
– ok £20 na artykuły chemiczne (do sprzątania) do domu i artykuły papierowe
– ok £100 zajęcia dodatkowe dla dzieci
– ok £200 utrzymanie samochodu (parking £50, ubezpieczenie £70, podatek drogowy £20, paliwo £30) – przy korzystaniu z samochodu głównie w weekendy.

Średnio wychodzi £3045 na miesiąc. Można oczywiście taniej, ale jak się mieszka w Londynie na stałe, pracuje się tu z wyboru, dzieci chodzą w Londynie do szkoły, i ogólnie zakłada się, że normalnie tu żyjemy a nie oszczędzamy na siłę i zaraz wracamy do Polski, to tak to wychodzi. (Wydatki zapisujemy co miesiąc, więc powiższy spis jest jak najbardziej rzeczywisty).

 

PLAY GROUPS – zajecia dla maluchów – czyli co robić z dziećmi w wieku 0-4 lata w Londynie

Gdzie można na codzień w najbliższej okolicy wybrać się z dziećmi za niewielkie pieniądze? Proponuję Play Groups.

Co to są Play Groups? To miejsca spotkań dla dzieci od 0 do ok 4 roku życia oczywiście z rodzicami. Na Wimbledonie takie grupy funcjonują przy różnych kościołach w ich salach parafialnych (podejrzewam, że w całym Londynie tak to działa). Dzieci tam się bawią, słuchają piosenek, oglądają teatrzyk, słuchają opowieści lub czytanej książeczki itp. A rodzice mogą porozmawiać przy kawie i ciastku. Bardzo integrujące spotkania, pozwalają poznać się rodzinom (głównie mamom) z okolicy, w której mieszkamy.

Na takie zajęcia nie ma zapisów, można po prostu wejść z ulicy. Najlepiej być co najmniej 10 min przed czasem, bo naprawdę jest bardzo dużo chętnych. Ja byłam naprawdę zaskoczona, że aż tyle małych dzieci mieszka w okolicy 😉

Lista Play Groups na Wimbledonie:

1) poniedziałki, 9:45-11:15
miejsce: St. Winefride’s Catholic Church Hall, 2 Latimer Rd, London SW19 1EP (adres kościoła), wejście do sali parafialnej od Bridges Rd, ok 1 min na pieszo od kościoła
opłata: £ 2 od dziecka
dostępne dla dorosłych: kawa, herbata, ciastka, ciasto 
dla dzieci: mnóstwo zabawek, czytanie książeczki, piosenki
opinia: dobra, warto się wybrać

2) wtorki, 9:30-11:00
miejsce: Holy Trinity (ChofE) Church, 234 The Broadway, Wimbledon, SW19 1SB (wejście do sali parafialnej od głównej ulicy)
opłata: £ 1 od dziecka
dostępne dla dorosłych: kawa, herbata, ciastka, ciasto 
dla dzieci: mnóstwo zabawek, czytanie książeczki, piosenki
opinia: dobra, warto się wybrać

3) środy, 10:00-11:30; przyjmuje do 55 dzieci; trzeba być wcześniej, gdyż jest bardzo dużo chętnych
miejsce: Methodist’s Church, adres: Griffiths Rd, Wimbledon, London, SW19 1SP, wejście od Merton Rd.
opłata: £ 1,50 od dziecka
dostępne dla dorosłych: kawa, herbata, ciastka, ciasto –  oczekiwany jest drobny datek do koszyczka stojącego przy ciastach
dla dzieci: mnóstwo zabawek rozłożonych na dywanikach, w połowie zajęć sprzątanie, przerwa na przekąskę i picie (od organizatorów), potem czytanie książeczki, krótki teatrzyk, wesołe piosenki (dość częste jest nawiązywanie do Boga, czasem do Jezusa). Przychodzą mamy z najróżniejszych krajów, także arabskich i wszyscy dobrze się bawią. Pani prowadząca naprawdę świetna!
opinia: bardzo dobra, nie można się nie wybrać
IMG_4431

4) czwartki, 10:00-11:30;
miejsce: SAINT JOHN PARISH HALL, 135 High Path, Wimbledon, London, SW19 2JY (na przeciwko szkoły Merton Abbey Primary School)
opłata: £ 1 od dziecka
dostępne dla dorosłych: kawa, herbata, ciastka, ciasto 
dla dzieci: mnóstwo zabawek, czytanie książeczki, piosenki
opinia: dobra, warto się wybrać

CIĄG DALSZY NASTĄPI… :-)

Szkoły w Londynie (Wimbledon i okolice) oraz wiadomości ogólne

Szkola Podstawowa – PRIMARY SCHOOL – w Londynie (skupiamy sie oczywiscie na Wimbledonie):

INFORMACJE OGÓLNE
Dzieci idą do szkoły w wieku 4 lat tzn. jeśli 4 lata dziecko ukończyło do końca sierpnia danego roku (np. w 2013 r. od września do szkoły szły dzieci urodzone od 1 września 2008 do 31 sierpnia 2009 r.; w 2014 r. do szkoły od września szły dzieci urodzone od 1 września 2009 r. do 31 sierpnia 2010 r. itd.).

Rok szkolny składa się z 3 semestrów: Autumn (jesienny) Term, Spring (wiosenny) Term, Summer (letni) Term.

W każdym semestrze jest tydzień przerwy tzw. Half term break.  W roku 2015/2016 rozkładają się one następująco (w każdej szkole takie same terminy):
– 26 – 30 października 2015
– 15 – 19 lutego 2016
– 30 maja – 3 czerwieca 2016.

Przerwy świąteczne (terminy mogą nieznacznie różnić się – ustalenia dyrekcji szkoły):
– 21 grudnia 2015 – 4 stycznia 2016 – przerwa Bożonarodzeniowa
– 25 marca – 10 kwietnia 2016 – przerwa Wielkanocna.
*

Rok szkolny trwa od ok 1 września do ok połowy lipca. Dokładne daty ustala indywidualnie dyrekcja szkoły. Np. w 2015 r. nasza szkoła rozpoczynała 7 września, a zakończenia planowane jest na czwartek 21 lipca.

Zajęcia w szkole zaczynają się o godz. 9:00 i kończą ok godz. 15:00.
(W szkole trzeba byc najpozniej o 8:50 – po tej godzinie brama jest zamykana i mozna wejsc tylko przez recepcje szkoly, co juz traktowane jest jak spoznienie; brama szkoly otwarta jest od 8:30). Tak mniej wiecej funcjonuje to we wszystkich szkołach.
*
Szkoła Podstawowa (Primary School) zaczyna się od tzw. RECEPTION, czyli po polsku Zerówki.
_
Primary School składa się z następujących klas: Reception, Year 1, Year 2, Year 3, Year 4, Year 5, Year 6. Nastęnie idzie się do Secondary School.

Numery klas: klasy nazywane sa od nazwiska nauczyciela, np. 1 k (nauczyciel: Ms Molly King), 2 M (nauczyciel: Mr Peter McJones) itd.
*
REJONALIZACJA
W UK bardzo ważne jest to co po polsku nazywamy rejonalizacją, czyli do szkoły dostaną się w pierwszej kolejnosci dzieci, które mieszkają najbliżej. Do szkół katolickich na pierwszym miejscu są jednak referencje od proboszcza parafii (jeżeli przeprowadzacie się dopiero z Polski to oczywiście może być parafia z Polski). Ksiądz odpowiada np. takie  pytania: ile lat dana rodzina chodzi do kościoła?, ile lat dziecko chodzi do kościoła? jak często chodzą na niedzielną mszę św.? czy co tydzień? Ksiádz musi sie podpisac i postawic pieczec parafii. Jezeli jest malo czasu na dostarczenie dokumentu z Polski, to szkola moze zgodzic sie na przeslanie skanu dokumentu, a oryginal mozna doniesc pozniej.
_
Mam się udało zdobyć miejse w katolickiej szkole, gdyż kolejni kandydaci na to jedno miejsce nie mieli dobrych referencji od księdza.
_
Wnioski o przyjęcie do szkoły można pobrać z recepcji szkoły lub poprosić o przesłanie mejlem. Oczywiście trzeba odwiedzić daną szkołę (można najpierw napisać maila z pytaniem kiedy możemy przyjść); jeżeli byliśmy umówieni, to dyrekcja oprowadzi nas po szkole, pokaże sale, stołówkę, salę gimnastyczną, opowie jak funkcjonuje szkoła. Możemy wtedy zadać nurtujące nas pytania.

*

DOBRE SZKOLY NA WIMBLEDONIE
Liste wszystkich szkól podstawowych (Primary) i pozostalych polozonych w Merton (dzielnica obejmujaca:Wimbledon, Morden i Mitcham) mozna znalezc na stonie Merton Council:
http://www.merton.gov.uk/learning/schools/schoolsdirectory/primaryschools.htmMerton Council

Szkoly podstawowe (Primary Schools) podzielone są na Community (państwowe), Church of England (anglikańskie) i Catholic (katolickie). Na stronie Merton Council sa linki do szkol i do rankingu OFSTED, a nawet mapa z lokalizacją szkól.  W szkolach katolickich ucza swieckie osoby, ale jest religia. Najczesciej przychodzi ksiadz i to on prowadzi zajecia z religii. Na poczatku zajec i na koncu dzieci wspolnie odmawiaja modlitwe.

Podstawowym kryternium, który bierze sie w UK przy wyborze szkoly jest jest ocena w rankinku OFSTED. Jak nie mieszkasz przy dobrej szkole to … trzeba sie przeprowadzic :-) Naprawde, tak ludzie tu robia, planujac edukacje dziecka.

Co to jest OFSTED? Office for Standards in Education, Children’s Services and Skills, czyli urząd zajmujący się kontrolą instytucji oświatowych w Wielkiej Brytanii).

Ofsted [logo]
_
Wiecej informacji mozna przeczytac np. na stronach podanych nizej:
https://www.gov.uk/government/organisations/ofsted
https://en.wikipedia.org/wiki/Ofsted


*
LISTA POLECANYCH SZKÓL NA WIMBLEDONIE:

1. Bishop Gilpin C of E Primary School
(C of E, czyli Church of England, czyli anglikanska)
Lake Road, London, Wimbledon, SW19 7E
www.bishopgilpin.org
OFSTED: Outstanding (wybitna)
Bishops Gilpin PrimaryBishops Gilpin Primary

2. Dundonald Primary School (panstwowa)
Dundonald Road, London, Wimbledon, SW19 3QH
www.dundonald.merton.sch.uk
OFSTED: Outstanding (wybitna)
Dundonald Primary School

3. St Mary’s Catholic Primary School
Russell Road, Wimbledon, London, SW19 1QL
www.st-marys.merton.sch.uk
OFSTED: Outstanding (wybitna)

Przeprowadzka do Londynu

 

Załóżmy, że Twój mąż dostał ofertę pracy w Londynie. Właśnie się ZDECYDOWALIŚCIE – jedziecie! No, ale co dalej? Macie dziecko (dwoje, troje…), co z przedszkolem, szkołą? Gdzie będziecie mieszkać? Co ze sobą zabrać, a czego nie?

Jeżeli jesteś w podobnej sytuacji, lub może tylko szukasz informacji o Londynie i organizacji życia gdy się ma dzieci, to jest blog dla Ciebie. Zapraszam :-)

*
A jak to wyglądało u nas?

Mąż dostał ofertę pracy od ok. połowy sierpnia 2013 roku (do pracy polecił go znajomy Polak, ale i tak nie obyło się bez rozmów kwalifikacyjnych – 3! – na szczęście przez telefon lub skype). Zdecydowaliśmy, że pojedzie najpierw sam, znajdzie mieszkanie, obejrzy wybrane przez nas szkoły w wybranej przez nas okolicy a po ok. miesiącu my dołączymy do niego. Na zdecydownie się gdzie będziemy mieszkać i do jakiej szkoły będą chodzić dzieci mieliśmy 3 miesiące.

Mieliśmy wtedy tylko dwóch dobrych znajomych w Londynie i to właśnie ich zadręczaliśmy pytaniami, gdzie mieszkać (czyli jak prezentuje się okolica, w której oni mieszkają),  jak wygląda sprawa szkół, mieszkań, wydatków itp.  Jedni mieszkali w bardzo industrialnej nowoczenej dzielnicy w bloku (raczej apartamentowcu z dwoma łazienkami, portierem itp.), więc ich lokalizacja nie pasowała nam do naszych (moich:-) marzeń o mieszkaniu w domku z ogródniem (po wielu latach mieszkania w Polsce w bloku brrrr….). Drudzy znajomi już lepiej byli usytułowani – w Morden – niedroga dzielnica z domkami z ogródkami, trochę daleko od Centrum i trochę uciążliwy dojazd do pracy, no ale postanowiliśmy zbadać dokładniej tę lokalizację. Oczywiście to jeszcze w Polsce.

Nie da się polecieć do Londynu i w ciągu miesiąca przejżeć/zwiedzić wszystkich dzielnic – zwłaszcza jak się pracuje – i wybrać tą, która Ci się podoba, mieszkańcy są w porządku i jest wszystko co trzeba dla rodziny z dziećmi. Londyn jest naprawdę ogromny. Trzeba mieć 2-3 polecone lokalizacje i na nich się skupić.

Znajomi z Morden polecili nam szkołę, do której chodziła ich córka. Ursuline High School – Katolicka szkoła dla dziewcząt w wieku 11-18 lat. Bezpłatna.  www.ursulinehigh.merton.sch.uk
_


_
Okazało się jednak, że zarówno szkoła podstawowa (Primary School) należąca do tej placówki, jak i przedszkole (Nursery):
www.ursuline-prep.merton.sch.uk
_
Ursuline Prep


…są płatne (stąd w nazwie szkoły Preparatory, wskazująca na prywatność szkoły) :-((((

Opłaty?   £3200 za semestr, czyli £9600 za rok (bo w angielskich szkołach są 3 semestry). Trochę się załamaliśmy, bo mieliśmy poleconą szkolę, z krórej rodzice i dziecko tam chodzące byli bardzo zadowoleni, przeczytaliśmy dużo o tej szkole, o zajęciach dodatkowych i wszystko nam bardzo odpowiadało a tu nagle trafiamy na zakładkę z opłatami (fee schedule).

Więc zaczeliśmy szukać w tej okolicy dobrych szkół podstawowych (bezpłatych) – już sami przez internet. Chcieliśmy żeby to była najlepiej szkoła katolicka (mają najlepsze wyniki i podstawę kuturowo-religijną nam bliską)  wysoko oceniana w rankingach. Czyli szukaliśmy RC Primary School (RC czyli Roman Catholic).
Szkół katolickich z dobrymi ocenami znaleźliśmy kilka – na Wimledonie, w Morden i na Mitcham.
*
Wimbledon jest dość drogi, ale spokojny, ma dużo parków, ale też ma przyjemne centrum z kawiarniami i sklepami i z Wimbledon Village z dużą ilością kawiarenek, restauracji i pubów; Morden jest tańszy też spokojny, taka sypialnia, są też parki, sporo mieszkań socjalnych;  Mitcham należy omijać, zwłaszcza jak się ma dzieci (ta część Londynu ma najgorszą opinię w mieście i zdecydowanie nie jest tam bezpiecznie).
*
Wimbledon, Morden i Mitcham leżą w dzielnicy Londynu, która nazywa się Borough MERTON (Borough można przetłumaczyć jako dzielnica). Na stonie Merton Council:
http://www.merton.gov.uk/learning/schools/schoolsdirectory/primaryschools.htmMerton Council

można znaleźć listę wszystkich szkół.  Podstawowe (Primary) podzielone są na Community (państwowe), Church od England (anglikańskie) i Catholic (katolickie). Jest tam nawet mapa z lokalizacją szkoły i link do rankingu OFSTED!
_
Ofsted [logo]
_

No ale były już wakacje (rok szkolny trwa od około 1 września do połowy lipca – więcej w artylule pt.: szkoła w Londynie) szkoły były zamknięte, więc nie dało się skontaktować z dyrekcją w sprawie obejrzenia szkoły i zapisu – nawet nie wiedzieliśmy czy są wolne miejsca. Mąż już na miejscu obejrzał szkoły i sprawdził co jest w okolicy i następnie zostały 2 szkoły do których napisał meila z pytaniem o miejsce w szkole. Odpowiedź uzyskał dopiero na początku września. W międzyczasie wynajął mieszkanie blisko jednej ze szkół, więc mieliśmy duży atut, że mieszkamy blisko. Okazało się że jest 1 miejsce dla starszego dziecka, ale pod warunkiem, jak będziemy mieli bardzo dobre referecje od proboszcza naszej parafii. No i udało. Młodsze dziecko też dostało miejsce w szkolnym przedszkolu… aaaaaaaaa taaaaaaaaaak:-) Przy szkołach zwykle uruchomione jest przedszkole, do których dziecko może chodzić codziennie za dramo, ale tylko na 3 godz. Są dwie tury: poranna (9:00-12:00) i popołudniowa (12:30-15:30).  Dostanie się do przedszkola nie gwarantuje jednak dostania się do szkoły. Koleżanki syn nie dostał się do szkoły, bo mieszkali za daleko.

Dzieci zaczęły naukę od października. Przewoźnik przywiózł paczki tuż przed naszym przyjazdem. A ja z dziećmi doleciałam samolotem do Luton gdzie czekał na nas mąż i ok. trzygodzinna podróż autokarem i metrem do nowego domu.

*
Wszystko się udało. Mieszkamy na Wimbledonie w Londynie już 2 lata :-)

Przeprowadzka do Londynu cd.

  1. Najpierw zdecydujcie, co ze sobą zabieracie. Mieszkanie/dom, który wynajmiecie, może być nieumeblowane (lodówka i pralka prawdopodobnie będą) częściowo umeblowane lub całkowicie umeblowane.  Meble, które zobaczycie w mieszkaniu mogą być jednak w tak kiepskim stanie lub tak brzydkie, że wolelibyście żeby ich tam nie było.  Macie ograniczony czas na znalezienie mieszkania, decyzje trzeba podejmować szybko, bo oferty znikają czasem w ciągu kilku godzin. Czasem warto zdecydować się na mieszkanie bez mebli i wtedy radzę zabrać  z Polski jak najwięcej.
    *
    Ceny mebli w Londynie są sporo wyższe niż w Polsce. Na przykład IKEI ceny są wyższe nawet o 50% (np. KNOPPARP, Two-seat sofa, grey w Polsce kosztuje 299 PLN, a w Londynie 79£, czyli po przeliczeniu 443 PLN). I jeszcze dochodzi usługa transportowa nawet ok 30£ i oczywiście zależy od ilości kupionych towarów (przy zakupie samemu w sklepie transport jest tego samego dnia lub następnego; przy zamówieniu on-line na dostawę trzeba czekać od tygodnia do miesiąca).

    Link do IKEI  w Croydon:  http://www.ikea.com/gb/en/store/croydon
    W Londynie są tylko 4 sklepy IKEI: w Croydon, w Tottenham (Edmonton), w Lakeside, w Wembley.
    *
    Nam się tak zdarzyło, że mąż miał ok. 2 tygodnie na znalezienie mieszkania. W tym czasie mieszkał u kolegi. Był sierpień i bardzo mało ofert do wyboru (agencja twierdziła, że to dlatego, że właściciele są na wakacjach). Mieliśmy w końcu dwa mieszkania do obejrzenia, oba o 200 funtów  przekraczające nasze założenia (chlieliśmy płacić czynsz maksymalnie 1200 funtów miesięcznie, ale jedyne najtańsze oferty były za 1400 funtów). Jedno z mieszkań było umeblowane w 3/4, ale meble były stare i obrzydliwe. No i nie miało wymarzonego ogródka.  Drugie miało tylko meble kuchenne, pralkę z grzybem, suszarkę do ubrań  i mocno zużyte łóżko dwuosobowe. Mieszkanie było jednak świeżo odmalowane i z ogródkiem. Więc zdecydowaliśmy się na to drugie. Mimo, że wzieliśmy sporo mebli z Polski, to umeblowanie porządne całego mieszkania (dwie sypialnie i jadalnia połączona z kuchnią) zajęło nam prawie 2 lata (ze względu na koszty).
    |
    O tym jak i gdzie szukać mieszkań napiszę niedługo.

    *

  2. Warto zabrać (a nawet dokupić przed przeprowadzką):
    • meble (stół, krzesła, biurka, szafy, komody, łóżka, sofy, kojce dla dzieci, łóżeczka)
    • naczynia (talerze, szklanki)
    • sztućce
    • garnki, patelnie itp.
    • dywany, wycieraczki itp.
    • wszelkie AGD do kuchni
    • przejściówki angielsko-polskie do kontaktów (można np. kupić na Allegro.pl)
    • telewizor, wieża
    • odkurzacz
    • ubrania, ubranka dla dziecka
    • i wszytko inne, czego o na codzień używacie
    • acha, warto mieć przepływowy dzbanek z filtrem do wody pitne (np. dafi.pl); wodę w Londynie można pić prosto z kranu, jednak
      astra-unimax najlepiej najpierw ją przefiltrować (woda jest bardzo twarda, zarówno mi jak i niektórym znajomym pojawił się kamień na zębach).

      Prawda jest taka, że czego nie wziełam, to żałuję że tego nie wziełam. W transporcie NIC nam się nie zniszczyło ani nie stłukło. Za transport  z Warszawy do Londynu w 2003 r. zapłaciliśmy ok. 2000 PLN. Samochód załadowany był do połowy. Teraz za 1 paczkę do 20 kg płacę ok 20£, dlatego naprawdę, trzeba wziąć jak najwięcej za pierwszym razem.

      *
      Decyzja co ze sobą zabieracie łączy się z kontaktem z firmami ogranizującymi przeprowadzki. Trzeba jak najszybciej poszukać w internecie, wybrać kilka i poprosić o wycenę. Trzeba podać ilość mebli i paczek wraz z wymiarami. Jak najszybciej ustalić termin przeprowadzki. Potwierdzić oficjalnie usługę transportową i wpłacić zaliczkę.
      *
      Usługę transportową Warszawa-Londyn zamawiałam przez stronę: http://www.kurier-euro.pl/

      Kontakt z firmą był bardzo dobry, szybkie i konkretne odpowiedzi. Dzięki nim mam teraz sprawdzonego kuriera zajmującego się przeprowadzkami, Pana G. – Pozdrawiam :-) Jakby ktoś potrzebował kontakt, proszę o mejla. Bezpośredni kontakt z przewoźnikiem sporo obniża koszt przewozu.

      *

  3. Zamówić do pakowania:

    • folię bąbelkową
    • taśmę pakową
    • pudła kartonowe (nowe bądź używane można znaleźć np. na Allegro.pl; innym miejscem pozyskania pudeł są sklepy np. obuwniczy, spożywczy itp. – oni i tak wyrzucają kartony, więc chętnie się ich pozbędą); standardowe wymiary to 40×40 lub 40x60cm
    • folię pakową (do owijania pudeł) – są dostępne różne kolory- w celu wyróżnienia twoich paczek – zwykle nie tylko twoje paczki jadą samochodem
    • przydadzą się też naklejki „SZKŁO” też do zamówienia na Allegro.pl w różnych ilościach (ja zamówiłam 100 szt. i to trochę było mało).
      *
  4. No i pakować. Ciężka i żmudna robota 😉 Spakownie 45 m  mieszkania zajęło mi (1 osobie) tydzień i na koniec zabrakło mi pudeł, taśmy i folii. Także trzeba mnieć trochę więcej w zapasie niż się wydaje, że wystarczy.  Ja nawet jeszcze pakowałam jak 2 Panów pomagało już znosić paczki do samochodu…no ale zdążyłam :-) Właściwie to nawet okazało się, że u tego przewoźnika to nie musiałam tak dokładnie owijać folią i taśmą sklejać. On jedzie bezpośrednio pod wskazany adres, ustawia tak, że nic się nie przesuwa itd. Ale lepiej dopytać, czy tylko nasze paczki będą przewożone, bo jeśli nie tylko, to lepiej porządnie zapakować.